Znowu... kolejny szary dzień. Nienawidzę tej monotonii. Codziennie to samo. Szkoła, dom, szkoła, dom. Już nawet na weekend nie czekam. Za dużo obowiązków, za mała głowa.
Nocami głównie nie śpię. Wtedy wychodzę na balkon, kładę się na hamaku, przykrywam kocem, oglądam gwiazdy lub czytam książkę.
Lubię gdy pada deszcz. Nie zbyt przepadam za latem, wolę jak jest zimniej. W wakacje raczej nie wychodzę na zewnątrz. W dzień staram się odsypiać szkołę i noc.
W sumie sama nie wiem o sobie dużo. Ciągle odkrywam siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz